MEDIA

PRASA


ZDROWIE ODKRYJ RADOŚĆ ŻYCIA Nr 9 wrzesień 2008
Poradnia Dietetyczna na pytania czytelników odpowiada specjalista ds. żywienia KATARZYNA ZIELIŃSKA

Potrafię odchudzić każdego!

O odchudzaniu i zdrowym żywieniu wie niemal wszystko. Katarzyna Zielińska specjalista ds. żywienia i aktywności fizycznej schudła kiedyś 20kg! Teraz będzie pomagać czytelnikom „Zdrowia”.

Odchudzasz ludzi od ponad 10lat. Skąd u Ciebie taka pasja?

Z życia - sama kiedyś nie mogłam schudnąć. W liceum miałam problemy z nadwagą. Bardzo lubiłam ruch, taniec, zdałam więc na AWF. Myślałam, że sport pomoże mi schudnąć, ale nie przyniósł efektu, jakiego się spodziewałam. Wtedy zaczęłam się interesować dietą. Z czasem doszłam do wniosku, że dobrze byłoby zawodowo połączyć te elementy: żywienie i ruch. Podjęłam studia na SGGW. Już na I roku żywienia byłam przekonana, że będę się zajmować odchudzaniem - i to skutecznym!

Instruktor i trener w jednym! Mało jest  takich specjalistów?

Tak. I dlatego trener pracujący z osobą, która chce schudnąć, odsyła ją na konsultacje żywieniowe do dietetyka. I odwrotnie - dietetyk pomaga pacjentowi zmienić sposób żywienia, ale nie doradzi mu odpowiedniej aktywności. A odchudzanie musi zawierać te dwa elementy.

Prawdę mówiąc, nie potrafię sobie wyobrazić, jak miałabym skutecznie pomagać ludziom, będąc tylko trenerem albo tylko dietetykiem. To, że znam obie te dziedziny i mam w nich doświadczenie, pozwala mi znaleźć najlepsze rozwiązanie dla każdego. A nadwaga to problem coraz większy i obejmuje pomału cały świat. U nas też liczba osób otyłych wzrasta – zwłaszcza dzieci. A one rosną! Jako dorośli też będą ważyli za dużo. Wyznaję zasadę: zawsze chcę być szczupła, aby do końca życia cieszyć się dobrym zdrowiem.

Z własnego doświadczenia wiesz, co czuje osoba walcząca z nadwagą.

Moja praca wymaga dużego wyczucia i podejścia psychologicznego. Nie jestem psychologiem, ale przez to, że sama miałam kłopot z nadwagą, udało mi się poznać problem także od tej strony. Wiem, jak  człowiek wtedy się czuje, jak reaguje, myśli. Bywało, że w nocy budziłam się głodna  i coś jadłam. Były chipsy i cola. Mogłoby się wydawać, że wystarczy powiedzieć sobie: od jutra nie piję coli – i już. Ale jeżeli człowiek pił ją przez lata, to nie jest mu łatwo odstawić – znam to z doświadczenia. Jeżeli więc pacjent przychodzi po tygodniu i mówi mi, że czegoś nie zrobił, to nie robię zdziwionej miny: „jak to ?”, tylko mówię: „zdarza się”, podpowiadam, co zrobić i staram się go zmobilizować. Po sobie wiem, że czasami nie robimy czegoś nie dlatego, że jest trudne, tylko, że jesteśmy leniwi. Ale jeżeli chcemy coś osiągnąć, musimy włożyć w to wysiłek. Powiem więcej: utrzymuję odpowiednią masę ciała, bo pracując z pacjentami, pracuję także nad sobą. Zanim podam przepis na odtłuszczoną potrawę, najpierw ją robię i jem. Eksperymentuję. Przez to w moim życiu pojawiają się coraz to nowe elementy zdrowego stylu życia, a ja jestem zdrowa i szczupła.

Powiedz, ile kilo zrzuciłaś?

Prawie 20 - i to bez diety. W taki sam sposób odchudzam moich pacjentów. Ale nikt mi nie wierzy, że miałam nadwagę. Niedawno na otwarciu mojej poradni usłyszałam: „ ale chuda !”. I… pierwszy raz nie było to fajne. Kiedy powiedziałam, ile schudłam, usłyszałam: „pani ma taką firmę, musi pani tak mówić”. Wtedy pokazałam na zdjęciu pacjentkę, która u mnie schudła 25kg. Ma 50 lat, a odmłodziła się o 20 i teraz jest naprawdę piękną, pełną życia kobietą. Gdy weszła do sali, zaniemówiły.

W jaki sposób chcesz pomagać czytelnikom?

Chciałabym, żeby śledzili „Poradnię” i co miesiąc wprowadzali w życie choć jedną rzecz, o której tu piszemy, ale już na stałe. Takie zmiany, choć może będą im się wydawać nieistotne, sprawią, że ich waga stopniowo pójdzie w dół. A pod koniec września rusza grupowy program „Chudnij zdrowo” przy redakcji „Zdrowia”. Osoby chętne zapraszam.

BŁONNIK
twój sojusznik

Jest bardzo ważny, i w odchudzaniu, i w prawidłowym żywieniu. Pobudza perystaltykę jelit, zapobiega zaparciom. Oczyszcza organizm, usuwając z niego toksyny. Ponieważ pęcznieje w żołądku, szybko daje uczucie sytości. Jeżeli włączysz produkty bogate w błonnik do codziennego menu, najesz się mniejszą ilością jedzenia i dłużej będziesz czuć sytość. Błonnik występuje w produktach roślinnych: owocach i warzywach. Jedząc je do każdego posiłku, zapewnisz sobie jego odpowiednią ilość i dostarczysz organizmowi również sporą ilość witamin i minerałów.  Dobrym jego źródłem są też produkty zbożowe, szczególnie pełnoziarniste: razowy makaron, chleb, brązowy ryż, kasza gryczana - mają kilka razy więcej błonnika od produktów oczyszczonych, czyli białych – mimo, że ich wartość kaloryczna jest podobna. Błonnik wiąże cholesterol i obniża jego poziom we krwi. Częściowo wiąże też tłuszcz, więc jeśli zjesz go za dużo, część usunie z organizmu. Niestety, to samo zrobi z wapniem, magnezem czy żelazem - dlatego błonnika nie powinno być za dużo. Wtedy skutek jest odwrotny: biegunki, wzdęcia, gazy. W codziennym żywieniu trudno jest przedawkować błonnik. Raczej jemy go za mało –  niecałe 10g dziennie, a powinniśmy 20 - 35g, czyli trzy razy więcej.

Porównaj ilości błonnika:

  • 1 kromka pieczywa pszennego ma 1g - razowego 4g
  • 1 banan ma 2g - szklanka malin 11g
  • 2 łyżki białego ryżu mają 1g - brązowego 3g

Proste triki poprawią formę

Nie musisz od razu wchodzić na 8 piętro - wjedź windą na 5, a kolejne 3 pokonaj pieszo. Unikaj schodów ruchomych, jeśli nie dźwigasz ciężkich siatek. Rób małe zakupy żywnościowe, będziesz musiała częściej wychodzić z domu. Nie jedź wtedy  autem do pobliskiego sklepu! Piechotą idź też na pocztę, do banku. Zaparkuj przecznicę dalej od miejsca pracy. Albo wysiądź z autobusu 2 przystanki wcześniej i pokonaj ten odcinek pieszo. W domu nie trzymaj pilota do telewizora pod ręką, połóż go na stole, abyś musiała po niego wstać.

SALATKA NA KOLACJĘ

4 porcje po 250 kcal
5g błonnika

• 3 ogórki konserwowe • 3 łyżki siekanego szczypiorku • 2 torebki brązowego ryżu • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym • 2 jajka • 3 - 4 łyżki jogurtu naturalnego • 1 łyżka majonezu light • 1 - 2 ząbki czosnku • sól, pieprz świeżo mielony do smaku

Ryż ugotuj na sypko. Ogórki pokrój w  kostkę. Jajka ugotuj na twardo, posiekaj. Wymieszaj składniki z rozdrobnionym tuńczykiem i sosem z jogurtu, majonezu i zmiażdżonego czosnku. Dopraw do smaku odrobiną soli i świeżo mielonego pieprzu. Podawaj w salaterce wyłożonej liśćmi sałaty.

PYTANIE DO DIETETYKA

Jem dużo owoców, a jednak nie mogę schudnąć ? Dlaczego ? - pyta Agnieszka z Iławy

Aby schudnąć, musisz mieć bilans ujemny, czyli dostarczać mniej energii niż wydatkuje twój organizm. Dlatego powinnaś przyjrzeć się dokładniej całej swojej diecie i zastanowić się, skąd mogą pochodzić nadwyżki kalorii. Być może to nie owoce są powodem twojej nadwagi? Jeżeli jednak chciałabyś schudnąć, opierając dietę na większej ilości owoców, wybieraj odpowiednie gatunki. Te, które zawierają dużo cukrów prostych: banany, winogrona, czereśnie, wszystkie owoce z puszek i suszone, spożywane w większych ilościach dostarczają organizmowi bardzo dużo kalorii. Nie musisz jednak całkowicie wyeliminować ich z diety. Ogranicz je tylko do 1 czy 2 porcji dziennie (1 porcja owoców to np. 1 średnie jabłko lub mała kiść winogron albo pół grejpfruta). Staraj się wybierać owoce, które mają mniej kalorii, a więcej błonnika, czyli: maliny, truskawki, jabłka, morele, brzoskwinie, pomarańcze, grejpfruty, borówki czy kiwi. One na pewno sprzyjają odchudzaniu a dodatkowo zawierają mnóstwo witamin!